Podzamek w Górach Bardzkich

Podzamek, mała wieś położona przy drodze nr 46, pięć km na wschód od Kłodzka, leżąca u podnóża Przełęczy Kłodzkiej (483 m n.p.m.), oddzielającej Góry
Dojechać tu można autobusem na przystanek koło pałacu, lub właśnie koło pałacu zaparkować samochód.
W pałacu aktualnie znajduje się Dom Pomocy Społecznej, obiekt jest zamknięty dla turystów, jednakże jego bryła już przy oględzinach zewnętrznych jest interesująca.
Zbudowano go dla kłodzkich augustianów, których sprowadził Arnost z Pardubic, pierwszy praski arcybiskup. Niedługo się dworem jednak nacieszyli bo sprzedali go już w 1554 roku, przed rozwiązaniem ich konwentu 1559 r. Nabywcą stał się kanclerz hrabstwa kłodzkiego Heinrich von Rengern. Pałac podzamecki musiał być bardzo atrakcyjny skoro wśród jego włodarzy znalazły się tak wybitne osobistości jak starosta krajowy hrabstwa kłodzkiego i cesarski radca wojenny Hans von Pannwitz und Mechwitz auf Pogrell, czy księżna Maria Benigna Piccolomini, (wdowa po księciu, który pomógł cesarzowi pozbyć się Wallensteina). Innymi ważniejszymi właścicielami Podzamka byli Jan E. von Gotzen (jego rodzina ufundowała aż dwie figury na kłodzkim moście św. Jana) i Antoni Aleksander von Magnis (rezydencja-pałac w Bożkowie), nazwiska te wiele znaczyły w swoich czasach. Kolejni właściciele przebudowywali pałac w różnych stylach. Największą jednak przebudowę przeprowadzono w stylu włoskiego neorenesansu, za rządów dowódcy brygady kawalerii, hrabiego Oskara von Strachwitz. Po nabyciu Podzamka w 1881 r. oprócz wspomnianej przebudowy, po drugiej stronie szosy (aktualnie nr 46) postawił grobowiec rodzinny, w stylu eklektycznym.
W okresie po II wojnie światowej grobowiec ten zdewastowano, lecz niedawno został odnowiony. U jego podnóża, gdy pałac był ośrodkiem kolonijnym, zbudowano basen kąpielowy, teraz już w opłakanym stanie. Widoczne na zdjęciu nr 1 po prawej stronie wysokie okna z witrażami, znajdują się w kaplicy, która funkcjonowała nawet, gdy pałac był siedzibą ZOMO. Pewnie dlatego, że posiadała osobne wejście i była jedyną kaplicą w Podzamku. Przechodząc obok głównej bramy, kierujemy się drogą na północ, by po kilkudziesięciu metrach skręcić w prawo, podążając lokalną asfaltową drogą, równoległą do szosy nr 46.
Wieś położona jest na ciekawym geologicznie terenie. Znajduje się tu kilka wyrobisk a nawet drążono sztolnie poszukując drogich kamieni, znane były podzameckie granaty.
Pierwsze takie wyrobisko miniemy już po kilkuset metrach, następne znajdują się na wzgórzach, po lewej stronie, nad domami. Zaraz po przydrożnej kapliczce stojącej po prawej, przy skrzyżowaniu. Tu jednak pójdziemy drogą prosto, wzdłuż strumyka, aż do miejsca, gdzie asfalt ostro skręca w prawo, a w lewo prowadzi polna, dość stroma droga. Tam właśnie pójdziemy, by po kilkuset metrach dojść do sporego wyrobiska we wnętrzu wierzchołka wzgórza, na kształt wulkanu.
Wysokość ścian wyrobiska osiąga nawet 20 m. Na samym dnie jest płytka sztolnia. Głęboka sztolnia ponoć nawet dochodząca do tego wyrobiska, gdzie jesteśmy, znajduje się na sąsiednim, ok. 300 m na zachód położonym wzgórzu. Nie polecam jednak jej penetracji ze względu na niebezpiecznie wiszące nad nią spękane sklepienie.
Aktywności powiązane z atrakcją: Zwiedzanie


![P1100210 [640x480].JPG P1100210 [640x480].JPG](/images/content/360x270/5498.jpg)
![P1100209 [640x480].JPG P1100209 [640x480].JPG](/images/content/360x270/5499.jpg)
![Obraz 010 [640x480].jpg Obraz 010 [640x480].jpg](/images/content/360x270/5500.jpg)
![P1100214 [640x480].JPG P1100214 [640x480].JPG](/images/content/360x270/5502.jpg)




















Komentarze