Jabłeczna

Piękniejszego i bardziej spokojnego miejsca na klasztor nad Bugiem szukać trudno.
Legenda głosi, że lokalizację jabłeczyńskiego monasteru wyznaczył sam św. Onufry, a wkrótce przypłynęła tu cudowna ikona świętego. Jak wskazują dokumenty musiało się to stać jeszcze w XV w. Po zawarciu unii brzeskiej monaster skutecznie opierał się jej przyjęciu (choć w prostej linii do Brześcia jest stąd jedynie 30 km). Zakonnicy dysponowali dobrami ziemskimi po obu stronach Bugu, a sam monaster leżał nie tak jak dziś na lewym, a na prawym brzegu rzeki. Ta lokalizacja nie uległa zmianie w okresie rozbudowy w latach 1838–40, kiedy zamiast remontu XVII-wiecznych zabudowań postanowiono postawić nowe. Zmienił się za to bieg głównego koryta rzeki, która po regulacji w 2. poł. XIX w. zaczęła płynąć na wschód od klasztoru. I zapewne dzięki temu pozostaje on w dzisiejszych granicach Polski.
Święty Onufry na Podlasiu
Święty Onufry przedstawiany jako starzec z długą, siwą brodą, która na części wizerunków stanowi jego jedyne odzienie, to pustelnik z początku IV w. Ten syn perskiego króla już w dziecięcym wieku wyrzekł się dostojeństwa i został mnichem, aby potem przez 60 lat mieszkać samotnie na Pustyni Tebaidzkiej (Egipt). Legenda powiada, że przed śmiercią spotkał go św. Pafnucy. Zanim Onufry skonał na jego rękach, przekazał mu całą swoją historię. Zdziwiony Pafnucy był świadkiem, jak dwa lwy pazurami wykopały grób świętemu pustelnikowi.
W okresie nasilonego propagowania prawosławia we wschodnich guberniach Królestwa Polskiego klasztor stał się istotnym ośrodkiem tego wyznania. Przy monasterze powstała szkoła psalmistów, zaś we wsi Jabłeczna kształcono nauczycieli szkół cerkiewnych. W pierwszych latach XX w. monaster rozbudowano (powstały m.in. dwie drewniane kaplice w jego sąsiedztwie i szkoła rolnicza po drugiej stronie Bugu), a w okolicach Łęcznej otwarto jego filię. W latach największego rozkwitu w Jabłecznej przebywało 80 mnichów, którzy w 1915 r. zostali zmuszeni do ewakuacji przed nadciągającym frontem I wojny światowej.
Po odzyskaniu niepodległości sytuacja monasteru była zgoła odmienna. Część zakonników, która wróciła zastała klasztor zrujnowany. Władze skonfiskowały znaczną część klasztornych dóbr ziemskich i decyzjami administracyjnymi ograniczały działalność klasztoru, upatrując w nim kłopotliwej pamiątki po okresie zaborów. Niewątpliwie szereg napięć w polityce wyznaniowej i narodowościowej okresu rozbiorowego i II Rzeczpospolitej przyczynił się do radykalizacji postaw na pograniczu. W 1938 r. miała miejsce niechlubna akcja burzenia niepotrzebnych zdaniem władz świątyń prawosławnych (120–150), która na szczęście nie dotknęła samego monasteru. Kiedy jednak wybuchła II wojna światowa, mnisi odprawili osobliwe nabożeństwo topiąc w Bugu kukłę symbolizującą Polskę. II wojna światowa przyniosła klasztorowi ogrom zniszczeń, których kulminacją stał się pożar w 1942 r. i utrata cennych archiwaliów.
Bezpośrednio po wojnie, kiedy trwały wysiedlenia ludności ukraińskiej z ziem nadbużańskich, a klasztor znalazł się w ścisłej strefie nadgranicznej, myślano o jego likwidacji. Mimo rozproszenia wiernych przetrwał i przez wiele lat pozostawał jednym z dwóch klasztorów prawosławnych w Polsce. To uczyniło zeń ogólnokrajowy ośrodek życia religijnego prawosławnych. W latach 80. nastąpiła rozbudowa budynków klasztornych, m.in. na potrzeby seminarium duchownego. Warto dodać, że wieloletnim przełożonym klasztoru był obecny metropolita kościoła prawosławnego w Polsce abp Sawa.
Odludne miejsce nad Bugiem zapełnia się setkami pielgrzymów w okresie święta patrona monasteru św. Onufrego (24, 25 czerwca). Pielgrzymi uczestniczą w całonocnych nabożeństwach, które następnego dnia wieńczy liturgia w kaplicy Zaśnięcia NMP. Barwnym zwyczajem jest procesja, na którą wierni wyruszają o świcie i przez łąki, w porannej mgle, kierują się ku położonej wśród łąk kaplicy Św. Ducha. Tam w promieniach wschodzącego słońca odprawia się jedną z czterech liturgii święta.
Centrum zabudowań klasztornych stanowi cerkiew św. Onufrego pochodząca z XIX stulecia. Cennym wyposażeniem świątyni jest bogaty ikonostas ze sławetną ikoną patrona pochodzącą z XII–XIII w. oraz otoczoną kultem ikoną Bogurodzicy. Prawdziwym ciosem dla wiernych była kradzież obu bezcennych wizerunków w 1990 r., udało się je odzyskać w zamian za okup w wysokości 10 tys. dolarów.
Monaster i wieś Jabłeczna są od siebie oddalone o ok. 2 km. We wsi warto zobaczyć
Aktywności powiązane z atrakcją: Zwiedzanie

























Komentarze